Blog

Ciekawostki, nowości, porady...

Wedkarski Bydgoszcz
 

Porady

Sezon pstrągowy za pasem

brak komentarzy

Wraz z końcówką sezonu, kiedy ostatnie wyprawy szczupakowo-sandaczowe mają sie ku końcowi, w mojej głowie pojawia się tęsknota za ukochanymi "kropkami" czyli pstrągami potokowymi :) Uganiam się za nimi od 1994r. i chyba tak już zostanie dopóki mi sił i zdrowia starczy na przemierzanie kilometrów dzikimi brzekami rzek w poszukiwaniu kolejnego "kierwonika odcinka" czyli grubego pstrąga. Sezon prawie zawsze rozpoczynam 1 stycznia, koło południa :) wiadomo, że po Sylwestrze trzeba trochę odpocząć.

Sezon pstrągowy za pasem

Początki mojego pstrągowania miały miejsce w Borach Tucholskich na początku lat 90tych kiedy to jeździłem PKSem, po czym na pieszo przemierzałem kilka kilometrów aby znaleźć się nad brzegiem dzikiej i pięknej Rzeki. Były to czasy kiedy w moim pudełku znajdowało się kilkanaście obrotówek, kilka twisterów, które to wtedy wchodziły na rynek, i jednego woblera Salmo. Każda przynęta była na wagę złota bo uczniowska kieszeń nie pozwalała na zbyt częste zakupy :) W tamtym czasie spędziłem wiele godzin nad wodą bez najmniejszego kontaktu z rybą, jednak każdy kolejny wyjazd powodował, że coraz bardziej poznawałem tajniki pstrągowania.

 

Stopniowo poznawałem miejscówki, dołki, rynny, podmyte burty. Każda kolejna wyprawa dawała kolejną dawkę doświadzczeń. Po kilkunastu wyjazdach w końcu udało mi się złowić pierwszego pstrąga na błystkę obrotową, od tamtego dnia choroba pstrągowa tylko się u mnie pogłebia.

Do dzisiaj, szczególnie na początku sezonu chętnie łowię na obrotówkę prowadzoną na ile się da powoli z nurtem, wybierając linkę na tyle wolno jak tylko jest to możliwe, ale tak aby listek nie stracił pracy, jest to bardzo skuteczne ponieważ spływającego z prądem wabika pstrąg nie ma czasu "obejrzeć" więc albo atakuje albo odpuszcza. Większość wędkarzy łowi pstrągi żyłką z różnych powodów. Ma ona oczywiście swoje zalety, nie marźnie i nie chłonie wody na mrozie jak plecionka, jest rozciągliwa co wybacza błędy podczas holu szczególnie gdy pstrąg skacze, młynkuje, robi salta, świece itd, żyłka poprzez swoją elastyczność daję większe szanse, że ryba nie spadnie. Jest też zazwyczaj przeźroczysta co ma niewątpliwy wpływ, bo przecież łowimy w czystej wodzie. Jednak ma też swoje wady, jest rozciągliwa przez co konatkt z przynętą jest mniejszy, często nie wyczujemy przez to brania, czy spóźnimy się z zacięciem ryby, nie mówiąc o o wiele mniejszej wytrzymałości oraz długości rzutów w stosunku do dobrej jakości plecionki. Reasumując żyłką łowię tylko wtedy kiedy warunki atmosferyczne, głównie mróz uniemożliwiają zastosowanie plecionki.

Jeżeli nie ma mrozu pstrągi łowię plecionką z dość długim przyponem zrobionym z żyłki bądź fluorocarbonu. używam dobrej jakości plecionki 8krotnie plecionej w rozmiarze 0,06 - 0,08mm. Przypon z żyłki czy fluorocarbonu wiąże o długości 40-60cm z zastosowaniem krętlika na połączeniu oraz dodatkowo krętlika z agrafką przy przynęcie, szczególnie przy łowieniu obrotówką. Przy zastosowaniu innych przynęt wystarczy sama agrafka. Pstrągi łowię plecionką od ładnych paru lat i uważam, że stosując odpowiednią wędkę można zniwelować do zera liczbę spadów ryb, za to czucie co się dzieję z przynętą, skuteczność zacięcia w tempo i odległość rzutów daje przewagę nad żyłką.

Do łowienia pstrągów plecionką używam wędki o akcji medium-fast a mianowicie Moderate 2,21m/12g od Dragona, łowię nią już kilka sezonów i przez swoją akcję doskonale nadaje się ona do łowienia plecionką, praktycznie nie odnotowałem spadów. Pewnie trzyma rybę a do tego posiada bardzo duży zapas mocy. Do łowienia żyłką używam na zmianę Guide Select Dancer 2,05m/3-15g  lub Nano Force 2,13m/2-15g są one o wiele szybsze i doskonale łowi się nimi w połączeniu z żyłką. Jeżeli chodzi o kołowrotek to również mam swój ulubiony, najważniejsze, żeby dobrze wyważał zestaw, miał płynny hamulec i dobrze układał linkę, wydaje mi się jednak, że kołowrotek w zestawie pstrągowym to drugorzędna sprawa. Jakbym miał coś polecić w fajnej cenie w stosunku do jakości to na pewno Ultima II 820 , Zauber CF2000, Team Dragon 920. Wszystkie mają te cechy o których wcześniej wspomniałem.

Kilka słów o przynętach jakie używam. Najchętniej łowię na woblery, takie od 4 do 7cm raczej o drobnej akcji i niezbyt głeboko nurkujące, takie jak np Salmo Minnow czy Koza JR , czasami nieco bardziej pękate jak J-40 JR czy Salmo Executor, jeżeli trzeba zjeść głębiej często jest to Hornet 3-4cm lub nowy Sparky Shad. Na początku sezonu często łowię rzucając prostopadle pod drugi brzeg i daje woblerowi pracować pod wpływem nurtu praktycznie nie wybierając linki, Dopiero kiedy dochodzi on do mojego brzegu powoli zwijam go ku sobie. Gdy woda jest zimna a pstrągi ospałe warto prowadzić przynętę jak najwolniej.

Gdy wobler czy obrotówka nie skutkują, często sięgam do pudełka po gumowe imitacje robali, narybku itp, szczególnie gdy na brzegu natknę się na coś takiego jak na fotce poniżej :)

Warto wtedy założyć tak zwanego gumisia na nie za ciężkiej główce jigowej i jigować w toni czy "wkulnąć" ją w dołek , często rzucam w górę rzeki i pozwalam na kontrolowany spływ cały czas kontrolując co się z nią dzieje, w tym przypadku nieodzowna jest plecionka. Najchętniej stosuję imitację robala Keitech Sexy Impact 2,8' na krótkiej 3-5g główce. Ma świetną pracę a do tego jest nasączana kałamarnicą co ma niebywały wpływ na zasysanie przynęty.

Ważne aby wybierając się nad wodę mieć wszystko pod ręką, w tym celu warto zaopatrzyć się w kamizelkę z pudełkami, szczypce do wyhaczania ryb, oraz okulary polaryzacyjne, bez których nie ruszam się nad wodę. Bez okularów polaryzacyjnych na prawdę ciężko zajrzeć co się dzieje w wodzie.

Na koniec chciałbym wspomnieć a przy okazji zaapelować do wszystkich wędkarzy uganiających się za pstrągami. Pamiętajmy o C&R czyli o zasadzie złów i wypuść. Nie zabijajmy tego co kochamy. Populacja pstrągów jest w naszych wodach jest tak niewielka, że tylko wypuszczanie złowionych ryb da nam szanse na spotkanie się z nimi ponownie i przeżycie jeszcze raz adrenaliny i emocji z holu. Fajna fotka z rybą to świetna pamiątka :) W zrobieniu fotki na pewno pomoże Wam podbierak.

Do zobaczenia nad wodą ;)

Piotr Gogolewski

www.sklepwobler.pl

www.wedkarski-bydgoszcz.pl

 

+ Okoniowa dłubanina

Polecamy

sklepwobler.pl
Kołowrotki DRAGON Manta II DROP SHOT

Kołowrotki DRAGON Manta II DROP SHOT

Seria nowoczesnych, specjalistycznych kołowrotków do łowienia na spinning, zaprojektowanych w konstrukcji SLIM BODY
Sprawdź w sklepie

Sklep Wędkarski “WOBLER”

 

ul. Jagiellońska 73
85-027 Bydgoszcz

czynne:
poniedziałek: 10-17

wtorek: 10-17

środa: 10-17

czwartek: 10-17

piątek: 10-17

sob: nieczynne

Telefon firmowy: (52) 524 35 95
Telefon komórkowy: 530 884 886
E-mail:  sklep@wedkarski-bydgoszcz.pl

Formy płatności: Gotówka, Karta, Bony Sodexo, Raty, PayPal, Payu

Sklep internetowy: www.sklepwobler.pl

© 2005 - 2019 Sklep Wędkarski "Wobler". Wszelkie prawa zastrzezone. Budowa stron internetowych